okiem eksperta
Spedycja i przewoźnik: partnerstwo czy wojna o pieniądze?
Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. W transporcie to powiedzenie nabiera rumieńców, gdy termin płatności mija, a przelewu brak. Relacja między spedycją, a przewoźnikiem to „małżeństwo z rozsądku”, które w 2026 roku przechodzi ciężki test. Czy w dobie zatorów płatniczych jest jeszcze miejsce na lojalność?
Dwie strony tej samej trasy
Zatory płatnicze działają jak domino. Spedytor nie dostaje pieniędzy od załadowcy, a przewoźnik już na starcie wykłada własną gotówkę na paliwo i kierowcę, po czym czeka na zwrot kosztów 60 dni lub dłużej. W takiej sytuacji łatwo o nerwy. Partnerstwo często zmienia się w „wojnę podjazdową”, gdzie zamiast o faktach, zaczynamy rozmawiać o emocjach.
Pułapka „mojszej” racji
- Z mojego 16-letniego doświadczenia wynika, że większość nieopłaconych faktur to efekt braku środków – klasyczny casus „naczyń połączonych” oraz znanej wszystkim wymówki, że „z pustego i Salomon nie naleje”. Jednak obok problemów z płynnością finansową, często powodem braku zapłaty jest spór o wykonanie umowy oraz towarzyszące mu emocje. Jak wykazał Daniel Kahneman, w biznesie rzadko jesteśmy racjonalni; rządzą nami strach i instynkt przetrwania, które zmieniają błahy incydent w konflikt o to, czyja racja jest „mojsza” – komentuje Karol Wojtowski, Debt Collection Field Leader w Pactus.eu.
Jak nie dać się wciągnąć w kłótnię?
Jeśli celem jest odzyskanie pieniędzy bez palenia za sobą mostów, warto zastosować te trzy zasady:
- Oddzielenie człowieka od problemu. Brak zapłaty najlepiej potraktować jak „usterkę” w firmowym silniku. Usterki się naprawia, a z wrogami się walczy – rozwiązanie problemu jest zawsze tańsze niż wojna.
- Trzymanie się faktów, a nie opinii. Zamiast emocjonalnych oskarżeń o nieuczciwość, lepiej operować konkretami: „Termin płatności minął 3 dni temu. Jaki jest dokładny harmonogram spłaty?”. Konkret skutecznie ucina zbędne dyskusje.
- Umożliwienie drugiej stronie „wyjścia z twarzą”. Często korzystniejszym rozwiązaniem jest porozumienie ratalne i uzyskanie uznania długu, niż wieloletnie procesy sądowe prowadzone wyłącznie w imię udowodnienia własnej racji.
Dojrzały biznes to zysk, nie pozwy
Transport to ekosystem. Jeśli padnie jedno ogniwo, ucierpią kolejne. Prawdziwy profesjonalizm widać nie wtedy, gdy wszystko idzie gładko, ale właśnie wtedy, gdy pojawia się problem z płatnością. To, jak między sobą dogadają się kontrahenci, definiuje daną firmę na rynku. W końcu po obu stronach trasy siedzą ludzie, którzy po prostu chcą zarobić i bezpiecznie prowadzić swój biznes.
| Nasza rada: Nie pozwól, by emocje zarządzały Twoim portfelem. Jeśli widzisz, że rozmowa z kontrahentem zmienia się w pyskówkę, a faktura nadal jest po terminie – odpuść dalsze kłótnie i przekaż sprawę profesjonalistom z Pactus.eu. Chłodna i merytoryczna windykacja działa szybciej niż najbardziej emocjonalny post na Facebooku, czy krzyki przez telefon. Pieniądze lubią ciszę i konkret, a nie wojenną atmosferę. |